Goście

sobota, 25 października 2014

Więcej słońca jesienią.

Julian Tuwim  (fragmenty) 

Zobacz, ile jesieni!
Pełno jak w cebrze wina,
A to dopiero początek,
Dopiero się zaczyna.

Nazłociło się liści,
Że koszami wynosić,
A trawa jaka bujna,
Aż się prosi, by kosić.

Na gorącym kamieniu
Jaszczurka jeszcze siedzi.
Ziele, ziele wężowe
Wije się z gibkiej miedzi.

Obłoki leża w stawie,
Jak płatki w szklance wody.
Laską pluskam ostrożnie,
Aby nie zmącić pogody.

Słońce głęboko weszło
W wodę, we mnie i w ziemię,
Wiatr nam oczy przymyka.
Ciepłem przejęty drzemie.

I ty, mój czytelniku,
Powoli, powoli czytaj
Wielkie lato umiera
I wielką jesień wita

Wypiję kwartę jesieni,
Do parku pustego wrócę,
Nad zimną, ciemną ziemię
Pod jasny księżyc się rzucę. 

I kolejny tydzień wypełniony mnóstwem innych zajęć. Udało mi się ukończyć tylko jedną pracę - naszyjnik, który zaczęłam robić z myślą o wyzwaniu  Szyję z Sutasz.info  - Naszyjnik dla Ofelii


Ofelia
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

Ach, długo jeszcze poleżę
w szklanej wodzie, w sieci wodorostów,
zanim nareszcie uwierzę,
że mnie nie kochano po prostu.

Oto moja wersja naszyjnika: 




Naszyjnik ten zgłaszam również na wyzwanie Szuflady . Temat wybrany przez Gościnną Projektantkę Października Olę "Więcej słońca jesienią". Spełniam Twój apel Olu - słoneczny dzień z barwami jesieni.  Mam nadzieję, że jeszcze tej jesieni nie braknie nam takich słonecznych dni. 


poniedziałek, 20 października 2014

Bursztynek, bursztynek ...


Kiedy już trzeba będzie powiedzieć cześć,
Kiedy już lato pęknie i spadnie deszcz,
Co Ci dać przyjacielu mych słonecznych dni,
Żeby czas nie zamazał tych wspólnych chwil.


Bursztynek, bursztynek znalazłam go na plaży,
Słoneczna kropelka, kropelka złotych marzeń,
Bursztynek, bursztynek położę Ci na dłoni,
Gdy spojrzysz przez niego mój uśmiech Cię dogoni...


Kiedy znów się spotkamy za wieków sześć,
Kiedy znów powiesz do mnie po prostu cześć.
Może nawet nie poznam przez chwilę Cię,
Ale ty wtedy prędko pokażesz ten.


Bursztynek, bursztynek znalazłam go na plaży,
Słoneczna kropelka, kropelka złotych marzeń,
Bursztynek, bursztynek położę go na dłoni,
Gdy spojrzysz przez niego mój uśmiech Cię dogoni...

Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w moim candy. Zgodnie z umową dzisiejszego wieczoru odbyło się losowanie zwycięzców. Nad prawidłowym przebiegiem losowania czuwał mój syn (zabronił wspominać o tym, więc sza). Oto uczestnicy rozdawajki w kolejności zupełnie losowej (zauważyłam, że komentarze pod postami układają mi się właśnie w losowej kolejności).  

Losowanie nr 1 - kolczyki


Losowanie nr 2 - kupony rabatowe 


Kolczyki z jasnozielonym howlitem otrzymuje Agnieszka F. kupony rabatowe trafią do Julity Góralskiej i Anny Wojnar. Zwycięzców proszę o kontakt na priv.

A dlaczego taki tytuł? Nie mam dzisiaj do pokazania żadnego nowego wyrobu. Miniony weekend poświęciłam innej nieco aktywności. W Instytucie Matematyki Uniwersytetu Wrocławskiego działa seminarium dla nauczycieli matematyki I3 - Inspiracja - Indywidualizacja - Interdyscyplinarność. Poza cyklicznymi spotkaniami w ramach seminarium odbywają się wycieczki pod hasłem: "Poznajemy matematyczną Europę". Jesienią są to wycieczki po Polsce. 



A bursztynek? Nie znalazłam go na plaży(czas) za to był w muzeum bursztynu. Przepiękne okazy. 







środa, 15 października 2014

Na góralską nutę.


Hej! idem w las - piórko sie mi migoce!
Hej! idem w las - dudni ziemia, kie krocę!
Ka wywinem ciupazeckom - krew cerwonom wytoce!
Ka obyrtnem siekiereckom - krew mi spod nóg bulkoce!
Ciemniuśka noc - ogień lasem prześwieca!
Ciemniuśka noc - złe sie złemu zaleca!
Na polanie popod jedle - watra w lesie sie pali;
Cy sie grzejom dziwozony - cy jom carci skrzesali?
"Ty, mlady brat - ty sa s nami stowarzis!
Jak padnie ci - budzies cirnom ziemie gryz,
A jak padnie - talarkami, dukatami budzies siał,
Na kazdy dzień freirećku - kohanećku budzies miał!"


Pamiętacie czerwony komplet robiony na wrześniowe kolorki u Danutki? Do zrobionego wówczas wisiorka dorobiłam koralikowy czerwony sznur 


Po namyśle jednak uznałam, ze czerwone rzemyki będą wyglądać lepiej. I tak czerwony sznur mi został. Aby go jakoś wykorzystać dorobiłam mu bransoletkę:


Jak widać ciągle może to stanowić pendant do tamtego kompletu. Ale korciło mnie dalej. Używając tych koralików i nocy kairu stworzyłam zawieszkę:


Teraz naszyjnik wyglądał tak:


Dorobienie kolczyków było już czystą formalnością:


Cały komplet:


Kiedy miałam już zrobione (choć jeszcze nie wykończone kolczyki i zawieszkę pojawiło się nowe wyzwanie Kreatywnego Kufra - Podhale. Jako pół krwi góralka nie mogłam przejść koło takiego wyzwania obojętnie. Bo czyż poniższy komplet nie przypomina parzenic na góralskich spodniach? A czerwone korale góralek? Jako, że nie mogę zgłosić całego kompletu zgłaszam do wyzwania naszyjnik. 






niedziela, 12 października 2014

Kasztany, kasztany

Krystyna Wodnicka
Mówiłeś - włosy masz jak kasztany
I kasztanowy masz oczu blask
I tak nam było dobrze kochany
Wśród złotych liści, wiatru i gwiazd
Gdy wiatr kasztany otrząsał gradem
Szepnąłeś nagle zniżając głos
Odjeżdżam dzisiaj, lecz tam gdzie jadę
Zabiorę ze sobą te złotą noc

Kochany, kochany
Leca z drzewa jak dawniej kasztany
Wprost pod stopy par roześmianych
Jak rudy lecą grad
Jak w noc, gdy w alejce
Rudy kasztan Ci dałam i serce
A Tyś rzekł mi trzy słowa, nic więcej
Ze kochasz mnie i wiatr ...





Październik U Danuśki ma kolor brązowy. Bransoletkę wykonałam specjalnie z tej okazji wykorzystując niemal wszystkie koraliki w tym kolorze będące aktualnie w moim posiadaniu. Aż się zdziwiłam, że mam ich tak niewiele. 
Jeśli chodzi o kolor brązowy to bardzo go lubię ... oglądać. Z tego powodu mam sporo brązów w mieszkaniu: od brązowych mebli po różne kuchenne dodatki ale ani jednego brązowego ubrania. Uwielbiam też brązy jadalne: czekoladę, kakao, kawę, ładnie zrumienionego kurczaka oraz prześliczne brązowe kapelusze grzybków. 


Może nie są tak piękne jak te w banerku ale za to sama je osobiście znalazłam. 



czwartek, 9 października 2014

Jak nie kochać jesieni

Tadeusz Wywrocki
Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata,
Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.
Ptaków, co przed podróżą na drzewach usiadły,
Czekając na swych braci, za morze lecących.

Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,
Kojąc w twym słabym sercu, codzienne zgryzoty.


Mi w darze jesień przyniosła to maleństwo - moja pierwsza wnusia. Prawda, że słodka?  Chyba zrozumiałą jest rzeczą, ze niewiele ostatnio czasu miałam na szycie. Zatem ostatnie (chwilowo) jesienne kolczyki - z czerwonym koralem. 





niedziela, 5 października 2014

Astry

Baltissen Aleksandra

Skąpane w kolorach
sierpniowego słońca
fioletach, bieli i różach,
lata kwitnącego końca...

Uciekają w ciche ustronie
barwami marzeń i nostalgii,
kiedy rozgrzane promienie
wydłużają cienie w euforii...

Łapią na niebie światło
albowiem wisi nisko,
jak gwiazdy tworzą piękno
w kwiatach ciepło i bosko...

Postrzępione zachodami
romantycznie rozkochane
astry nie z tej ziemi
w afekcie serca porwane...

Początek miesiąca niesie zwykle nowe wyzwania. Szuflada proponuje jesień we fioletach. Jak pisałam w poprzednim poście ostatni tydzień miałam bardzo zajęty, nie chciało mi się rozpoczynać niczego nowego. Szyłam sobie w wolnych chwilach moje jesienne kolczyki i trafiłam na to wyzwanie.


 Fiolety jesienią to wrzosy, liście niektórych drzew. I najpiękniejsze kwiaty wczesnej jesieni - astry. 


Tak powstały pierwsze ASTRY:


Niby wszystkie kolory się zgadzają, ale astry powinny mieć żółte serduszka. Przeszukałam swoje zasoby i znalazłam dwa jadeity miodowe. Oto ASTRY nr 2:



Na zdjęciu szklane kryształki wyglądają co prawda prawie jak granatowe, ale zapewniam, ze są w kolorze pięknego ciemnego fioletu. 


Jako, że do wyzwania można zgłosić tylko jedne, zgłaszam kolczyki z jadeitem. Jakoś bardziej podobają mi się w naturze i są weselsze - zapowiadają słoneczną jesień. 



piątek, 3 października 2014

Jesienna rozdawajka

Jesień idzie
Andrzej Waligórski
Raz staruszek, spacerując w lesie,
Ujrzał listek przywiędły i blady
I pomyślał: - Znowu idzie jesień,
Jesień idzie, nie ma na to rady!
I podreptał do chaty po dróżce,
I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
Swojej żonie, tak samo staruszce:
- Jesień idzie, nie ma rady na to!
A staruszka zmartwiła się szczerze,
Zamachnęła rękami obiema:
- Musisz zacząć chodzić w pulowerze.
Jesień idzie, rady na to nie ma!

Moje jesienne kolczyki:



z chryzokolą



z zielonym howlitem


W poprzednim poscie obiecałam niespodziankę z okazji setnego posta. Jak to zwykle w życiu bywa los natychmiast pokazał co potrafi: cały tydzień miałam urwanie głowy w pracy (jesienne choróbska przerzedziły kadrę) Wychodziłam z domu około szóstej, wracałam około szóstej i jak w takich warunkach zrobić coś fajnego, że już o zdjęciach nie wspomnę. Dopiero dziś wróciłam na tyle wcześnie, że mogłam machnąć fotki, na razie tym dwóm kolczykom. 
Ogłaszam zatem moje pierwsze candy. Do wygrania jedne z powyższych kolczyków oraz 2 bony na zakupy w  moim butiku na DaWandzie z 50% zniżką. Co masz zrobić? Klasycznie:

1. Zostaw komentarz pod tym postem, w komentarzu napisz, które kolczyki wybierasz.
2. Umieść na swoim blogu lub fanpage banerek z linkiem odsyłającym do tego bloga
3. Polub stronę Rebar na fb lub dołącz do grona obserwujących tego bloga.

Candy trwa do 19 października do godziny 24:00. Zwycięzcy zostaną wylosowani 20.10 (o ile złośliwy los nie namiesza) 

I jeszcze banerek