Goście

sobota, 30 kwietnia 2016

Serenity & rose

Kolejny tydzień spędziłam w piaskownicy w towarzystwie Adusi i nie wiele nowosci mam do pokazania. Udało mi sie skończyć i sfotografować komplet w pastelowych kolorach. W roli głównej naszyjnika hemimorfit, w kolczykach - jadeit pistacjowy.







czwartek, 21 kwietnia 2016

Gra w kolory again

 Tak wyglada moja "twórczość" ostatnio. Jak nie stawiamy babek to karmimy kaczki, huśtamy się i takie tam inne. Moja wnusia gdyby mogła to zamieszkałaby na dworze.


Jako, ze niewiele czasu dziennie zostaje mi na biżuterię nie chce mi się zaczynać jakiegoś dużego projektu (jeszcze po drodze zapomnę o co mi chodziło). Zrobiłam sobie zatem jeden model w kilku wersjach kolorystycznych. Myśleć przy tym nie trzeba i samo się robi. Zaczęłam od mojego ulubionego zestawu - fioletowy agat w zieleni.


Potem czerwony agat zyskał chabrową oprawę.


Eksperymentalne połączenie brzoskwini z gorzką czekoladą.


I coś co obiecałam w poprzednim poście: buraczki w połączeniu z niebieskim. I muszę przyznać, efekt mnie zaskoczył,  na zdjęciu tego nie widać ale ze wszystkich czterech te wyglądają najlepiej


I wszystkie razem. 


Dziękuję za waszą obecność i wszystkie miłe słowa. Trzymajcie sie ciepło!

sobota, 9 kwietnia 2016

Kwarc w buraczkach.

Jan Brzechwa
Raz buraczek nieboraczek
Zaczerwienił się jak raczek:
"Toż gałgaństwo jest niezwykłe,
Żeby robić ze mnie ćwikłę
I ucierać razem z chrzanem.
Nie, to wprost jest niesłychane!"

Na to chrzan, choć był utarty,
Z gniewu zgorzkniał nie na żarty
I powiedział w irytacji:
"Nie rozumiem, z jakiej racji
Jakiś burak za pięć groszy
Przy mnie tutaj się panoszy!"

W cyklicznej zabawie  u Danutki w kwietniu królują buraczki.  
Jeśli chodzi o warzywa to darzę je mieszanymi uczuciami: bardzo lubię barszczyk czysty z uszkami lub z krokietami, lubię botwinkę z młodych buraczków, nie przepadam za to za barszczami typu ukraiński, który uwielbia mój mąż i czasami muszę ugotować. 
Jako kolor dość lubię, nie koniecznie na sobie ale w biżuterii sutasz ciemne odmiany czerwieni i bordo przezentują się całkiem fajnie. Dotychczas łączyłam go z czarnym, jeszcze nigdy z niebieskim czy różowym. Przyznam, że korciło mnie połączenie z niebieskim, kobaltowe kocie oko wygladało ładnie z bordowym sznurkiem. Pomysł upadł z braku kilku koralików w tym samym odcieniu. Być może kiedyś do pomysłu wrócę. 
Czas zatem na prezentację tego co powstało:


Kwarc rózowy fasetowany z dodatkiem różowego agatu i jadelitowych Łezek w kolorze bardzo ciemnego różu. Kwarz jest niemal całkowicie przezroczysty dlatego zarówno kolczyki jak i wisiorek są zrobione tak by nie zasłaniać tyłu. 




Tu widać kolczyki z przodu i z tyłu.


i wisiorek:


 I całość raz jeszcze:


Na koniec jeszcze banerek cyklicznych kolorków:


Dziękuję za Wasze odwiedziny i wszystkie miłe słowa. 

środa, 6 kwietnia 2016

Serce w chmurach

Edward Estlin Cummings
i carry your heart with me(i carry it in
my heart)i am never without it(anywhere
i go you go,my dear;and whatever is done
by only me is your doing,my darling)
                                                      i fear
no fate(for you are my fate,my sweet)i want
no world(for beautiful you are my world,my true)
and it’s you are whatever a moon has always meant
and whatever a sun will always sing is you

here is the deepest secret nobody knows
(here is the root of the root and the bud of the bud
and the sky of the sky of a tree called life;which grows
higher than soul can hope or mind can hide)
and this is the wonder that's keeping the stars apart


i carry your heart(i carry it in my heart)

I "popełniłam" kolejny naszyjnik z howlitowym sercem. Tym razem serce w kolorze ciemnego różu otrzymało oprawę niebiesko-różową.



Do dwóch poprzednich naszyjników dorabiałam kolczyki (na życzenie), tym razem zrobiłam je od razu. Same kolczyki są malutkie ale zostały uzupełnione długą łezką z masy perłowej.



A tak prezentuje się całość. 


Dziękuję za Waszą obecność i za wszystke niezwykle miłe komentarze. 


wtorek, 5 kwietnia 2016

Tor przeszkód.

A droga długa jest
Nie wiadomo czy ma kres
A droga kręta jest
Co dalej za zakrętem jest
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami leży szkło
Szło by się długo
Gdyby nie to szkło to by się szło
To by się szło, to by się szło
Gdyby nie to szkło


Od przyklejenia kaboszonów minęło kilka miesięcy. I to nie tylko dla tego, że haft jest pracochłonny ale nad nim zawisło jakieś fatum. Najpierw okazało się, że mi braknie koralików, zamówiłam i czekając robiłam inne rzeczy. Kiedy koraliki dotarły dostałam pilne zamówienie. Wreszcie naszyjnik został podszyty i zaczęłam frędzelki. I znów zong... probówka z teardrops zaginęła a w żadnym sklepie aktualnie ich nie ma.  Już byłam gotowa zrobić generalny remont (a przynajmniej gruntowne przemeblowanie). I co śię okazało? Moja kochana Klara zabrała sobie tę akurat probówkę do zabawy. Moja kocia uwielbia bawić się probówkami z koralikami bo nie dość, że się toczą to jeszcze tak fajnie grzechoczą. Tym razem jednak poszła o krok dalej i zniosła sobie probówkę na parter (dotychczas raczej wnosiła mi na górę kości). 
No ale mimo rozlicznych przeszkód jest: