Goście

piątek, 19 lutego 2016

Zielone jak łąka.

Bolesław Leśmian
Łąka (fragment)

Czy pamiętasz, jak głowę wynurzyłeś z boru,
Aby nazwać mnie Łąką pewnego wieczoru?
Zawołana po imieniu,
Raz przejrzałam się w strumieniu -
I odtąd poznam siebie wśród reszty przestworu.

Przyszły do mnie motyle, utrudzone lotem,
Przyszły pszczoły z kadzidłem i myrrą, i złotem
Przyszła sama Nieskończoność,
By popatrzeć w mą zieloność -
Popatrzyła i odejść nie chciała z powrotem...

Kto całował mak w zbożu - nie zazna niedoli!
Trawa z ziemi wyrwana pachnie, lecz nie boli...
Kocham stopy twoje bose,
Że deptały kruchą rosę,
Rozróżniając na oślep chabry od kąkoli.

Niechże sen twój wędrowny zielenią poprzedzę!
Weź kwiaty w jedna rękę, a w druga weź miedzę,
Połóż kwiaty na rozstaju,
Zwilżyj miedzę w tym ruczaju,
Co wie o mnie, że trawą brzeg jego nawiedzę.




Trzyczęściowy komplet - masa perłowa i koraliki fire polish w soczystej zieleni. Tak prezentuje się całość. 

niedziela, 14 lutego 2016

Iskiereczka z popielnika...

Nazbierało mi się trochę zaległości do pokazania. Dziś nieduży komplecik - czerwona masa perłowa w popielatej oprawie. 


 




Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony ślad.

piątek, 12 lutego 2016

Oda do cytryny.

Jak mnie tu dawno nie było. Tyle się ostatnio działo wokół. Co nie znaczy, że nic nie robiłam. Powstało trochę nowych prac i może teraz znajdę czas by je tu stopniowo zamieścić. Na początek przewrotnie praca najnowsza, dziś skończona. Może załapie się do lutowej zabawy u Danutki. Zacząłam ją z myślą o niej ale w trakcie pracy nastąpiło przesunięcie w stronę czerni i zamiast cytrynowo-czarnej powstała czarno-cytrynowa. A co za tym idzie, Stefek może mi ją wypluć. Ale co tam, zgłoszenie wysyłam i niech się dzieje wola Stefka...


Trzyczęściowy komplet z jaspisem lemonkowym - kolczyki, bransoletka i średnich rozmiarów wisior. 




Mój stosunek do tego koloru? Prywatnie - w zasadzie nie używam, w moich pracach - występuje, i owszem, i znajduje sporo zwolenników.
A mój stosunek do cytryn bardzo trafnie oddaje wiersz znaleziony w sieci:

Tomasz Orzechowski
ODA DO CYTRYNY

Gdy mówię cytryna
czuję zapach gorącej herbaty
Gdy zamieć i śnieg na dworze
czuję zapach ciasta
na Boże Narodzenie
Zmysły drażni
widok cytrynowego gaju
Odgłosy straganiarzy
sprzedających cytrusy
na paryskich bazarach
Upalne lato i plaża
oraz ciepła lemoniada
ze słomką w środku
Szaleństwo romantycznych drinków
w noc sylwestrową
ze skórką drażniącą nozdrza

I oczywiście banerek:


Dziękuję za odwiedziny oraz za wszystkie komentarze. Pozdrawiam cieplutko.