Goście

środa, 13 lipca 2016

Znów turkus w roli głównej.

Ależ ten czas zasuwa! Nawet nie zauważyłam, że to już dwa tygodnie minęły od ostatniego postu. Nie to, że nic nie robię. Robię, i owszem: zdobyłam parę nowych umiejętności takich jak kafelkowanie, fugowanie, malowanie. W czasie wolnym tworzę fotoalbum ślubny mojej córci. Właśnie fotograf dostarczył około 2000 zdjęć, album ma mieć 140 stron starannie wybranych ręcznie i z miłością zdjęć. Młodzi co prawda dostali piękny album od fotografa ale Wieczorami dla relaksu coś podłubię ale szału nie ma. Dwa rozpoczęte naszyjniki czekają na lepsze czasy. Ale, zęby nie było tak całkiem nic to taki mały komplecik, turkusowy, a jakże. Tym razem turkusowo granatowy.