Goście

środa, 20 lipca 2016

Skrawek nieba ubrany w tęczę

Uderzył deszcz, wybuchła noc,
Przy drodze pusty dwór,
W katedrach drzew, w przyłbicach gór,
Wagnerowski ton.

Za witraża dziwnym szkłem,
Pustych komnat chłód,
W szary pył rozbity czas,
Martwy, pusty dwór.

..........

A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój,
Nagle ptaki budzą mnie
Tłukąc się do okien
A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój,
Nagle ptaki budzą mnie
Tłukąc się do okien

Trochę ostatnio popadało, chwilami nawet dość intensywnie. Ale po każdej burzy przychodzi spokój, a po deszczu słońce. Czasami po deszczu pojawia się śliczna kolorowa tęcza. U mnie też pojawiła się tęcza w pełnej krasie. Naszyjnik powstał kilka dni temu ale dopiero teraz mogłam go spokojnie sfotografować. 





A na deser cytowana wcześniej Budka Suflera