Goście

środa, 4 maja 2016

Trza być w butach na weselu.

Jest takie powiedzenie "szewc bez butów chodzi". Ten kto to wymyślał chyba miał na myśli mnie. Zrobiłam już tyle biżuterii a jak sama mam coś założyć to się okazuje, że nie mam nic co by pasowało. W sobotę ślub naszej córki i wypada się "wyelegancić" Rzutem na taśmę w ostatnich dniach zdobyłam drogą kupna kieckę  (a nie jest to łatwe przy moich gabarytach) i musiałam do niej coś dorobić. Jako, ze za realizacje planu zabrałam się w dniach wolnych musiałam bazować na posiadanych materiałach. Swego czasu kupiłam w Royal-stone granaty bo były niedrogie i teraz mogłam je wykorzystać. Oto efekt: