Goście

sobota, 9 kwietnia 2016

Kwarc w buraczkach.

Jan Brzechwa
Raz buraczek nieboraczek
Zaczerwienił się jak raczek:
"Toż gałgaństwo jest niezwykłe,
Żeby robić ze mnie ćwikłę
I ucierać razem z chrzanem.
Nie, to wprost jest niesłychane!"

Na to chrzan, choć był utarty,
Z gniewu zgorzkniał nie na żarty
I powiedział w irytacji:
"Nie rozumiem, z jakiej racji
Jakiś burak za pięć groszy
Przy mnie tutaj się panoszy!"

W cyklicznej zabawie  u Danutki w kwietniu królują buraczki.  
Jeśli chodzi o warzywa to darzę je mieszanymi uczuciami: bardzo lubię barszczyk czysty z uszkami lub z krokietami, lubię botwinkę z młodych buraczków, nie przepadam za to za barszczami typu ukraiński, który uwielbia mój mąż i czasami muszę ugotować. 
Jako kolor dość lubię, nie koniecznie na sobie ale w biżuterii sutasz ciemne odmiany czerwieni i bordo przezentują się całkiem fajnie. Dotychczas łączyłam go z czarnym, jeszcze nigdy z niebieskim czy różowym. Przyznam, że korciło mnie połączenie z niebieskim, kobaltowe kocie oko wygladało ładnie z bordowym sznurkiem. Pomysł upadł z braku kilku koralików w tym samym odcieniu. Być może kiedyś do pomysłu wrócę. 
Czas zatem na prezentację tego co powstało:


Kwarc rózowy fasetowany z dodatkiem różowego agatu i jadelitowych Łezek w kolorze bardzo ciemnego różu. Kwarz jest niemal całkowicie przezroczysty dlatego zarówno kolczyki jak i wisiorek są zrobione tak by nie zasłaniać tyłu. 




Tu widać kolczyki z przodu i z tyłu.


i wisiorek:


 I całość raz jeszcze:


Na koniec jeszcze banerek cyklicznych kolorków:


Dziękuję za Wasze odwiedziny i wszystkie miłe słowa.