Goście

czwartek, 21 kwietnia 2016

Gra w kolory again

 Tak wyglada moja "twórczość" ostatnio. Jak nie stawiamy babek to karmimy kaczki, huśtamy się i takie tam inne. Moja wnusia gdyby mogła to zamieszkałaby na dworze.


Jako, ze niewiele czasu dziennie zostaje mi na biżuterię nie chce mi się zaczynać jakiegoś dużego projektu (jeszcze po drodze zapomnę o co mi chodziło). Zrobiłam sobie zatem jeden model w kilku wersjach kolorystycznych. Myśleć przy tym nie trzeba i samo się robi. Zaczęłam od mojego ulubionego zestawu - fioletowy agat w zieleni.


Potem czerwony agat zyskał chabrową oprawę.


Eksperymentalne połączenie brzoskwini z gorzką czekoladą.


I coś co obiecałam w poprzednim poście: buraczki w połączeniu z niebieskim. I muszę przyznać, efekt mnie zaskoczył,  na zdjęciu tego nie widać ale ze wszystkich czterech te wyglądają najlepiej


I wszystkie razem. 


Dziękuję za waszą obecność i wszystkie miłe słowa. Trzymajcie sie ciepło!