Goście

poniedziałek, 14 marca 2016

Cebula i szczypior

Arkadiusz Łakomiak
Żalił się szczypior (głośno, na dworze),
że żyć z cebulą dłużej nie może.

- Mam tego dosyć, dzisiaj odchodzę!
Razem nie będzie nam już po drodze.
Pójdę do rzepy, naszej sąsiadki
(tylko spakuję swoje manatki).

- Och, ty szczypiorku, wątły łobuzie...
jeśli odejdziesz, to będziesz tchórzem.
Czy ty naprawdę jesteś tak ślepy,
chcesz mnie zostawić dla jakiejś rzepy?

Co ty w niej widzisz? Pomyśl troszeczkę.
Wygląda, jakby połknęła beczkę,
ciągle się śmieje i jest niemądra;
zarozumiała, smarkata flądra.

Myśli, że jest z niej wielka królewna,
a to roślina zwykła, pastewna.
Ja, co innego, piękna cebula...
mogłabym zostać i żoną króla.

Było nam pięknie (prawie jak w raju).
Wszyscy wokoło cię podziwiają,
wyrosłeś dumny na mojej głowie.
Czemu więc zmykasz? Proszę, odpowiedz.

- Ależ złociutka, po co te żale?
Nie pasujemy do siebie wcale!
Za naszą przyjaźń zbyt wiele płacę,
gdyż ja przez ciebie codziennie płaczę.

Długo nie trwały jednak te waśnie,
dochodzą słuchy, że wrócił właśnie.
Już nie odejdzie (miejmy nadzieję)

Bo bez cebuli, on nie istnieje.

Szczypiorek w tytule oznaczać może tylko jedno - szczypiorkową pracę w cyklicznych kolorkach u Danutki. Przedstawiam zatem mój szczypiorek na czerwonej (czyli fioletowej) cebulce - asymetryczny naszyjnik z fioletowym howlitowym sercem. Podobne naszyjniki, można zobaczyć tu i tu


Czyż nie przypomina wam takiej cebulki?







Czy lubię szczypiorek? A mozna nie lubić? Najlepszy jest do twarożku, z dodatkiem rzodkiewki. Nie wyobrażam sobie sałaty bez szczypiorku. Najlepszy jest oczywiście wiosną. 
Kolorek szczypiorkowy też bardzo lubię. 

I jeszcze obowiązkowy banerek


Dziękuję za Wasze odwiedziny i wszystkie pozostawione komentarze. 
Trzymajcie się ciepło i byle do wiosny!