Goście

czwartek, 6 sierpnia 2015

Onyks w czerwonym winie

Jerzy Oszelda

Cień

najpiękniejszy jesteś gdy dopadnie cię
sfora czerwonych płomieni
drgasz w śmiertelnym uścisku
jak skrępowany baletmistrz
czerwone bestie tuż tuż

kładziesz je snem najgłębszej czerni

 Dziś przedstawiam komplet posiadający duży staż. Zaczęłam go robić jeszcze wiosną, obszyłam onyksowe kaboszony i pomyślałam, że pasowałaby tu taśma cyrkoniowa. Zamówiłam taśmę a kaboszony wyladowały w pudełku z pracami odłożonymi "na potem" (jak pewnie wiele z Was mam i ja takowe). Po jakimś czasie wyłowiłam kamienie, obszyłam sznurkiem i stwierdziłam, ze pasowałyby mi tu tile, efekt jak wyżej - znów kawałki wylądowały tym razem samotnie w pudełeczku tylko dla nich. Odkryłam je ponownie przy okazji jakichś poszukiwań i postanowiłam wykorzystać. Tak powstał naszyjnik i bransoletka. I jedno i drugie bardzo okazałe. Gotowe juz od miesiąca, nawet zaprezentowane na fb, ale jakoś wciąż nie mogłam się zdobyć na umieszczenie na blogu. Dziś zatem prezentuję komplet Merigold