Goście

piątek, 19 czerwca 2015

Jeszcze trochę zieleni.

Harry Martinson
Enbusken
Tyst står han vid stenen,
enig med ljungen.
Bland stickbarren
sitta bären svärmvis
som uppfångade hagelskott.
På honom biter ingenting.
Han bruka borsta nordanvinden.
Hans kvistar är sega som senor.
Med det karjaste härdar han ut,
men doftar ändå,har ändå behag.
Åt gravar och golv gav han ris,
och ett gott öl bryggde han
där han stod, stark och vänlig,
klämd mellan stora stenar i Thule.
Jałowiec
Cicho stoi przy głazie,
z wrzosem w zgodzie.
Wśród kłującego igliwia
tkwią jagody rojno
jak uwięziony strzał ze śrutu.
Jego to nic nie zmoże.
I wiatry północne szczotkuje ochoczo.
Gałęzie ma zawzięte jak ścięgna.
Choćby jałowizna, to wytrzyma,
a jeszcze pachnie, jeszcze ma powaby.
Grobom i podłogom zgotował wyściółkę
i dobrą wódką zapachniał
tam gdzie stał, silny i przyjazny,
wciśnięty między szare głazy w Thule.
przełożył ze szwedzkiego
Leonard Neuger

Kolejna kolia (jakoś lubię). Już była kiedyś podobna kolorystycznie, można ją obejrzeć tu. Tym razem w roli głównej fioletowe agaty i ciemnozielona chryzokola. Wszystko otoczone szmaragdowym sznurkiem sutasz z dodatkiem odrobiny fioletu i wielu koralików fire polish.