Goście

środa, 27 maja 2015

Maki i chabry

Zdzisław Dębicki
Chwieją się w polu maki purpurowe
Jakimś marzącym, sennym, dziwnym chwianiem...
(Drżącymi dłońmi złotą tuląc głowę,
Ktoś dziewczę ze snu zbudził całowaniem...)

Chwieją się maki wśród pszenicy złotej,
Pośród srebrnego kołyszą się żyta —
(Usta miłosnej szukają pieszczoty,
Pierś drży, miłosnej pieszczoty niesyta...)

Chwieją się maki... Wiatr rytmiczną falą
Czerwone kwiaty ich z lekka kołysze...
(Szalone usta drugie usta palą,
Upajające w nie sącząc haszysze..)

Chwieją się maki płomienne w rozkwicie,
W słonecznym blasku południa mdlejące...
(O upojenia miłosne! O życie!
O czarodziejskie i wszechmocne słońce!...)

Maj okazał sie dla mnbie miesiącem wyjatkowo niesprzyjającym tworzeniu biżuterii. A to ja składałam wizyty, a to sama przyjmowałam gości, a to w pracy wypadło coś nieprzewidzianego. Dodatkowo zamiast zrobić co jedną rzecz od początku do końca zaczęłam kilka prac i teraz czekam na wenę by je skończyć. Pocieszające jest, że jak je skończę będzie kilka do pokazania. Dziś pokazuję coś co skończyć się udało: makowo-chabrowy komplet. Właściwie nie powinnam traktować tych wyrobów jako komplet bo każdy element ma inne wykończenie metalowe, Najpierw zrobiłam kolczyki i zamontowałam do nich końcówki w kolorze różowego złota bo podobały mi się bardziej niż srebrne. Potem dorobiłam wisiorek z innym kamieniem i innymi elementami metalowymi (tylko takie miałam). Jako ostatnia powstała bransoletka i jako, że onz stanowi komplet do kolczyków przeszukałam internet w poszukiwaniu końcówek w kolorze różowego złota ale w większym rozmiarze. I kicha, nie udało mi się znależć. Mam zatem taki komplet - nie komplet.