Goście

piątek, 13 marca 2015

Świat w różowym kolorze

Janusz Kondratowicz
Trzynastego nawet w grudniu jest wiosna.
Trzynastego każda droga jest prosta.
Trzynastego nie liczy się strat.
Trzynastego od morza do Tatr.
Trzynastego kapelusze z głów poważnych zrywa wiatr.
Trzynastego wszystko zdarzyć się może.
Trzynastego świat w różowym kolorze.
Trzynastego nie smucą mnie łzy.
Trzynastego piękniejsze mam sny.
Trzynastego.
A ty właśnie trzynastego jesteś zły.

Wiem, że gniewasz się na mnie,
bo powodów masz tysiąc,
Ale jedno ci powiem.
Jedno mogę ci przysiąc.

Trzynastego wiosna twoje ma imię.
Trzynastego twoje myśli są przy mnie.
Trzynastego nie widzę twych wad
Trzynastego piękniejszy jest świat
Trzynastego.
I dlatego właśnie dzisiaj śpiewam tak.

Trzynastego od morza do Tatr.
Trzynastego piękniejszy jest świat.
Trzynastego zaśpiewam Ci tak.
Trzynastego!

W marcu Szuflada zaleca by spojrzeć na świat przez różowe okulary.


Z tego spojrzenia urodziło mi się coś takiego:






Sutasz w trzech odcieniach różu (od średniego po amarant) z dodatkiem granatowego, całe mnóstwo różowych fire polish i super duo, tęczowy hematyt, rodonit i kaboszony w kolorze ciemnego brudnego różu. Jednym słowem różowy na wiele sposobów.