Goście

środa, 18 marca 2015

Jeszcze w zielone gramy

Wojciech Młynarski
Przez kolejne grudnie, maje
Człowiek goni jak szalony
A za nami pozostaje
Sto okazji przegapionych
Ktoś wytyka nam co chwilę
W mróz czy w upał, w zimie, w lecie
Szans nie dostrzeżonych tyle
I ktoś rację ma, lecz przecież

Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze któregoś rana odbijemy się od ściany
Jeszcze wiosenne deszcze obudzą ruń zieloną
Jeszcze zimowe śmieci na ogniskach wiosny spłoną
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze wzrok nam się pali
Jeszcze się nam pokłonią ci, co palcem wygrażali
My możemy być w kłopocie, ale na rozpaczy dnie
Jeszcze nie, długo nie


Kolejny już raz mam tak, że Danutka wymyśla kolor na miesiąc i przyczepia się mnie ten kolor jak rzep. W marcu przyczepił się do mnie zielony. Wzór naszyjnika podobny jak w poprzednim różowym ale jako, że tamten powstał ze sznurka chińskiego, który jest odrobinę grubszy, ten z drobniejszych koralików i pegi, jest zatem trochę mniejszy.