Goście

środa, 4 marca 2015

Gra w zielone

Andrzej Włast

Czy pani gra w zielone, czy nie?
Czy wygrać ci sądzone, czy mnie?
W tej miłej gierce
Jest stawką serce.
Ja z panią zagrać chcę!
Czy pani gra w zielone, czy nie?
Kto wie, co nam sądzone, kto wie?
Nie byle jaka
Gra o buziaka.
Czy pani gra w zielone, czy nie?

Zmieńmy role, starzy ramole,
Bądźmy jak dzieci w szkole.
Od słońca, od zieleni
Szalejmy dzisiaj jak szaleni!
Wiosna czyni dziwy i cuda,
Może i nam się uda?
Popróbuj sam i tu, i tam,
Zwracając się do dam:

Czy pani gra w zielone, czy nie?
Czy wygrać ci sądzone, czy mnie?
W tej miłej gierce
Jest stawką serce.
Ja z panią zagrać chcę!
Czy pani gra w zielone, czy nie?
Kto wie, co nam sądzone, kto wie?
Nie byle jaka
Gra o buziaka.
Czy pani gra w zielone, czy nie?

Zaczął się kolejny miesiąc a wraz z nim kolejny kolorek w zabawie u Danutki. Tym razem gramy w zielone. Jak zwykle trzy wersje kolorystyczne do wyboru: zielono - zielony, zielony z dodatkiem różowego i żółtego, zielony z dodatkiem szarego i żółtego. Zielony jak wiecie często gości w moich pracach zarówno sama jak i w połączeniach. Lubię łączyć zieleń butelkową z fioletem, zieleń z błękitem, zieleń z wszystkimi kolorami tęczy. Na co dzień też lubię zieleń, najbardziej tą w ogrodzie lub, ogólnie mówiąc w tzw. terenach zielonych. W ubraniu miewam (czasami). W mieszkaniu również.  Kiedy urządzaliśmy dom (było to w początkach transformacji) bardzo długo poszukiwaliśmy kanapy (wciąż jeszcze królowały wtedy wersalki) i w końcu znaleźliśmy komplet skórzany w bardzo przystępnej cenie, który ostał się w sklepie bo był ...zielony. I tak mój salon otrzymał taką gamę kolorystyczną i siłą rzeczy stałam się posiadaczką sporej kolekcji przedmiotów zielonych (np filiżanek jacobs). 
Ale dość gadania, czas na pracę. Najprościej było wybrać zestaw zielono-zielony, ale no mix, no fun.  Prawdziwa zabawa polega na mieszaniu kolorów. Zatem mój banerek: 


I po tak długim wstępie moja skromniutka praca - kolczyki sutasz. 




W centrum szklane szlifowane łezki mieniące się w kolorach: zielonym, różowym i żółtym (idealne do wyzwania), jasnozielony (seledynowy) sutasz z dodatkiem żółtozłotego, małe koraliki z żółtego kryształu górskiego, różowe fire polish i akrylowa zielona łezka. Od razu powiem, że z fioletową łezką prezentowały się lepiej ale jak zielone, to zielone. (różowej łezki nie miałam). 
A z czym łączyć seledyn? Odpowiedź jest oczywista jak widać na powyższych zdjęciach - można żółtym i różowym. 
Obowiązki wypełnione, idę zatem karmić Stefana.