Goście

środa, 28 stycznia 2015

Wyspy szczęśliwe

Fernando Pessoa
tłum. Andrzej Talarczyk
Que voz vem no som das ondas
Que nao é a voz do mar?
É a voz de alguém que nos fala,
Mas que, se escutarmos, cala,
Por ter havido escutar.

E só se, meio dormindo,
Sem saber de ouvir ouvimos
Que ela nos diz a esperança
A que, como uma criança
Dormente, a dormir sorrimos.

Sao ilhas afortunadas
Sao terras sem ter lugar,
Onde o Rei mora esperando.
Mas, se vamos despertando,
Cala a voz, e há só o mar.

Jaki głos przypływa w fal szumie
I nie jest to morza głos?
To głos kogoś, kto do nas przemawia
Lecz, gdy nasłuchiwać, ucicha
Dlatego, że wytężamy słuch.

I tylko wtedy, gdy, na wpół śpiący,
Bez świadomości słyszenia słyszymy,
Że to nadzieja do nas mówi,
Do której wtedy to, jak dzieci,
Śpiąc we śnie się uśmiechamy.

To właśnie wyspy szczęśliwe,
To ziemia, co nie istnieje,
Gdzie Król mieszka i czeka.
Lecz gdy tylko jawa się zaczyna

Milknie głos i jest tylko morze.

Nie było mnie tu od dziesięciu dni. Nie znaczy to, że nic nie robiłam. Powstały nowe bransoletki haftowane. Dziś przedstawiam pierwszą - po niebieskościach z poprzednich postów pewna odmiana kolorystyczna. Nazwałam ją O'ahu, jak mała wulkaniczna wyspa na Hawajach. 







A skoro już przy ciepłych wyspach i morzach: przedstawiam drugą wersję bransoletki Plaża : 



Jak widać kolor niebieski trzyma się mnie wciąż i nie jest to ostatni niebieski twór.