Goście

sobota, 17 stycznia 2015

Capri Blue

Leopold Staff
Na morzu wyspa górska: miniatura Tatr,
Jeno że Morskie Oko, miast w środku, jest wkoło
I miast smreczków, tyrsami winnic wstrząsa wiatr,
Jak niewidzialny tancerz, co pląsa wesoło.

Musiał spocząć pod drzewem, bo wachlarze palm
Chłodzą go; snadź zarzucił za nimfą pościgi.
Pojednawcze oliwki w sen nucą mu psalm,
A nagość swych owoców odsłania liść figi.

Łyskliwy, wonny cytryn i pomarańcz sad,
Które się przeplatają z sobą na przemiany,
W liściach swych jednocześnie chowa śnieżny kwiat
I owoc: cytryn złoty, pomarańcz miedziany.

Pinia niby parasol roztacza swój szczyt,
Janowce jak poduszki złote lśnią wśród trawy.
Kaktusy, do zielonych placków na swój wstyd
Podobne, między siwe kryją się agawy.

Jak pełen cudnych kwiatów i zieleni kosz,
Gdzie łańcuch domów niby kostki cukru skrzy się,
Leży wyspa, ujęta pod niebiosów klosz,
Na morzu jak na gładkiej, szafirowej misie.

I cudnie jest, gdy w morzu tonie słońca krąg
I jaskółki w nieb cichym świegocą błękicie,
Zupełnie jak nad senną równią naszych łąk,
A w trawie świerszcz tak samo gra jak w polskim życie.



W styczniu u Danutki panuje kolor niebieski. Z wszystkich odcieni koloru niebieskiego najbardziej lubię morski ewentualnie turkusowy. Zrobiłam zatem koralikowy komplet: w centrum owalne lazuryty, wokół koraliki w różnych odcieniach morskich i aqua z niewielkim dodatkiem koralików w naturalnym kolorze szkła. Mam nadzieję, że komplet jest wystarczająco niebieski by mógł zostać przyjęty w zabawie. Trzecią częścią kompletu jest naszyjnik-zawieszka, ale jako, że zamierzam go wystawić w innym wyzwaniu można go obejrzeć w następnym poście. 

A jeśli chodzi o kolor niebieski... Mieszkam we Wrocławiu od tak dawna, że czuję się rodowitą wrocławianką, a jak wiadomo:

Mkną po szynach niebieskie tramwaje
przez wrocławskich ulic sto
Tu przechodnia uśmiechem witają dzieci ,
kwiaty, i każdy dom
Na przystankach nucą słowiki,
dźwięczy śpiewem stary park
Przez Sępolno, Zalesie i Krzyki
niesie melodię wrocławski wiatr.

Niebieskie tramwaje sprawiają, że tak dobrze czuję się w Krakowie, całkiem jak w domu. 
I jeszcze kilka zdjęć. Łatwo zauważyć, że kolczyki wyszły mi najbardziej niebieskie - błękitu dodają im turkusowe kryształki


Bransoletka jest zapinana na guzik wykonany z pastylki turkusu. 



I na koniec banerek