Goście

niedziela, 28 września 2014

Cliodhna

"Cliodhna to piękna bogini śmierci i tego co nieznane z mitologii celtyckiej. Mieszkała w zaświatach, a zawsze towarzyszyły jej trzy, bajecznie ubarwione, zaczarowane ptaki. Jeden z karmazynową głową, drugi z zieloną, zaś trzeci był jakby nakrapiany złotem. Ptaszyska za pomocą śpiewu potrafiły leczyć. Cliodhna posiadała szmaragdowy puchar, który mógł zamieniać wodę w wino oraz harfę, która swoją czarującą melodią „uciszała” wszystkie konflikty. Dzięki tej melodii w krainie zaświatów nie było przemocy. Bogini zakochała się bez pamięci w śmiertelniku o imieniu Ciabhan, młodzieńcu o kręconych włosach, i wolała zamieszkać z nim na ziemi. Pewnego dnia, kiedy Ciabhan był na łowach, Cliodhna udała się na przechadzkę brzegiem morza. Wówczas Manannan mac Lir, bóg morza i pogody, uśpił ją za pomocą zaklęcia i wysłał falę, aby zabrała boginię z powrotem do Zaświatów".

Oto kolejne mitologiczne wyzwanie Kreatywnego Kufra Tym razem udało mi się skończyć w porę naszyjnik. Cliodhna to bogini celtycka, naszyjnik, któremu daję jej imię zawiera w sobie wzór celtycki. Trochę niezbyt równo mi wyszedł, ale wciąż jeszcze się uczę haftu koralikowego. Kamienie obszywa się  łatwiej, przynajmniej mi, 








Naszyjnik ten zgłaszam również do wyzwania Szuflady. Co prawda pewne elementy naszyjnika są w kształce ptaków (taki był przynajmniej mój zamysł) i mogłabym zgłosić go do wyzwania zwierzęta, ale podoba mi się drugie wyzwanie szuflady Ostre. Kiedy pada hasło :ostry" można pomyśleć o nożu, grocie, papryce i ostrym sosie, ale każdy matematyk pomyśli "kąt ostry". Główny zarys naszyjnika to trójkąt ostrokątny, a więc obdarzony aż trzema kątami ostrymi. 




Dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze pod poprzednim postem. Wpis niniejszy jest 99 postem na tym blogu. już niebawem pojawi się post setny a w nim zabawa dla czytelników. Serdecznie zapraszam

piątek, 26 września 2014

Lady in red

Chris de Burgh
I've never seen you looking so lovely as you did tonight
I've never seen you shine so bright
I've never seen so many men ask you if you wanted to dance
Looking for a little romance
Given half the chance
I have never seen that dress you're wearing
Or the highlights in your hair that catch your eyes
I have been blind...

Lady in red
Is dancing with me
Cheek to cheek
There's nobody here
Just you and me
It's where I wanna be
I hardly know
This beauty by my side
I'll never forget

The way you look tonight...








Granat nocy i kairu i drobnych koralików w połączeniu z czerwonym sznurkiem. Do wykonania tego kompletu natchnęła mnie zabawa "Cykliczne kolorki u Danutki". Na jej bloga trafiłam czystym przypadkiem i już tam zostanę na jakiś czas.

Co prawda w moich pracach czerwony nie występuje zbyt często, osobiście lubię go w połączeniu z czarnym. Z nocą kairu go jeszcze nie łączyłam, ale uważam, że efekt wyszedł nie najgorszy. Do mnie zdecudowanie bardziej pasowałby ten drugi banerek:



niedziela, 21 września 2014

Noc kairu w błękicie

Adam Asnyk
... Noc ma swój smutek niebieski,
Tęsknotę pragnień serdeczną,
Rozsiewa po kwiatach łezki,
Więc chciałem zrobić ją wieczną.
Lecz znowu jasność paląca
Buszy gmach nocnych bławatów,
Urocze widma roztrąca,
I rosę wypija z kwiatów. 




Po onyksach i perłach owalne pastylki nocy kairu, tym razem w błękicie. Niebawem noc kairu w cieplejszych barwach. 

czwartek, 18 września 2014

Perłowe

Anna Adamis
piosenka z repertuaru zespołu Omega
A hajnal kelt, ő hazament
kék hegy mögé, virág közé.
Kis kék elefánt mesét mesélt,
szép gyöngyhaján alszik a fény.

Igen, él egy gyöngyhajú lány,
álmodtam, vagy igaz talán.
Gyöngyhaj azóta rég
mély tengerben él.
Igen, él egy gyöngyhajú lány,
álmodtam, vagy igaz talán.

Świt wstał, ona poszła do domu
za niebieską górą, pośród kwiatów.
Mały niebieski słoń opowiada bajki,
w pięknych perłowych włosach śpi światło.

Tak, żyje dziewczyna o perłowych włosach
(śniłem, a może była to prawda).
Perłowe włosy od tego czasu dawno
sięgnęły głębokiego morza.
Tak, żyje dziewczyna o perłowych włosach

(śniłem, a może była to prawda).





Niemal idealnie kuliste perły słodkowodne w prostej oprawie sznurka sutasz. Kiedyś, dawno temu robiłam już podobne kolczyki. Chciałam zrobić jeszcze jekiś kolor ale brakło mi czasu. Może kiedyś? 

poniedziałek, 15 września 2014

Wrzosowisko


A kiedy znowu zakwitną wrzosy
gdzieś w lesie na polanie
ktoś mi gałązkę wepnie we włosy
 i niech tak już zostanie.
Jesienna jestem, taka jesienna
jak zadumane zioła.
Lecz kiedy przyjdzie aura wiosenna
polana mnie przywoła.
Zakwitną na niej znów fiołki w lesie,
rozsieją się wesoło.
Poczekaj serce! Gdzie cię tak niesie?!
Toć jeszcze zima wkoło!
Kiedy rozdzwonią się wszystkie kosy,
ziemia się rozdrga w zieleni
z bukietem fiołków wpiętym we włosy
poczekam do jesieni.
A potem znowu w jesieni barwie
tam gdzie jest wrzosowisko
znów czyjaś ręka wrzosów mi narwie

by wpiąć we włosy … To wszystko.






sobota, 13 września 2014

W kolorach

Jadwiga Zgliszewska
Jestem niebieska
bezchmurna jak nieba jedwab
błękitna i przezroczysta...
nic nie boli nic nie trzeba –
... dzisiaj

jestem zielona
wiosennie rozbudzona
jakbym się liściem okryła
w drzewo się cała zmieniła –
świtem rozkwitłam

jestem czerwona
wzburzeniem podniecona –
gromami ciskam
grożę pięścią zaciśniętą
i się wściekam...
spadłam nisko!

jestem brązowa
jak przedwojenna matrona
taka późnojesienna
melancholijnie wyciszona
nie matka nie żona
ani panienka

jestem fioletowa
woalem zafrasowania
pora filozofować –
wtedy zwykle rodzą się wiersze
te bolesne i najgorętsze
z duszy samego wnętrza

lubię do głębin nurkować
i jestem fioletowa





Jakiś czas temu wylicytowałam na allegro komplet 9 onyksów. Leżały sobie cierpliwie czekając na okazję użycia. No i okazja przyszła. Miałam ostatnio straszny deficyt czasu wolnego. Z rzadka udawało mi się wygospodarować jakąś godzinę na ulubione zajęcia. Każda rozpoczęta praca ciągnie mi się i ciągnie. Poczułam wczoraj, ze muszę zrobić natychmiast coś od początku do końca natychmiast, bez przerywania i odkładania na następny dzień. I tak powstały kolczyki miętowe . W efekcie pół nocy spędziłam niezwykle pracowicie . Oto efekt:


niedziela, 7 września 2014

Dzika plaża

Zygmunt Kramer
Plaża, dzika plaża, morze dookoła...
Z wysokiego brzegu wieczór mewy woła...
Twarz przy twarzy, dłonie w dłoniach...
Przytuleni, zamyśleni, zakochani

idą brzegiem ku jesieni.




Kolejne owalne kolczyki. - piasek pustyni w piaskowym kolorze. Będą jeszcze jedne ale nie znalazłam dziś czasu by je skończyć, nie mówiąc o obfotografowaniu. 

Fiolet i szmaragd

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Oto jest fiolet - drzewa cień idący żwirem,
fiolet łączący miłość czerwieni z szafirem. -
Tam brzóz różowa kora i zieleń wesoła,
a w jej ruchliwej sukni nieb błękitne koła.
A we mnie biało, biało, cicho, jednostajnie -
bo noszę w sobie wszystkich barw skupioną tajnię. -
O, jakże się w białości mojej bieli męczę -

chcę barwą być - a któż mnie rozbije na tęczę?





Owalne kolczyki wyhaftowane koralikami. Zielony jadeit w otoczeniu tęczowych koralików super duo i toho round trans rainbow i iris. 
Jak widać haft koralikowy wciągnął mnie bez reszty, a że czasu mam ostatnio na biżuterię jak na lekarstwo to większość projektów pozostaje wciąż w sferze planów. Jako przerywnik innych zajęć powstały właśnie owalne kolczyki - to pierwsze z nich. 

środa, 3 września 2014

Przemija lato

Konie zielone przebiegły galopem
I spod ich kopyt wytrysły kwiaty,
Żaby w sadzawce rozpaliły ogień,
Na niebie księżyc pozapalał gwiazdy.
Nad brzegiem stawu wsłuchany w krzyk czajek,
Owiany nocną wonią tataraku
Patrzyłeś w gwiazdy na samym dnie stawu,

Mówiłeś do mnie, że przemija lato.






Jak widać duży naszyjnik. Piasek pustyni w złoto-zielonej oprawie.