Goście

piątek, 25 kwietnia 2014

Spadające z nieba

Wisława Szymborska
Przemija magia, chociaż wielkie moce
jak były, są. W sierpniowe noce
nie wiesz, czy gwiazda spada, czy rzecz inna.
I nie wiesz, czy to właśnie rzecz, co spaść powinna.
I nie wiesz, czy przestoi bawić się w życzenia.
Wróżyć? z gwiezdnego nieporozumienia?
Tak jakby wciąż stulecie było niedwudzieste?
Który błysk ci przysięgnie: iskra, iskra jestem,
iskra naprawdę z ogona komety,
nic tylko iskra, co łagodnie znika -
to nie ja spadam w jutrzejsze gazety,

to ta druga, obok, ma defekt silnika.

Zachwyciły mnie kolczyki Silver Aguti, znalazłam wskazany przez nią tutorial i go przestudiowałam. A zwracam uwagę, że całe moje doświadczenie koralikowe to te kilka węży i bransoletek. W efekcie studiów owych (try razy zaczynałam  wypróbowując kolejne  zestawy koralików) powstały takie oto kolczyki dla córeczki mojej bratanicy, która właśnie idzie do I Komunii. Taki mały dodatek do prezentu. 

Ale to nie zaspokoiło mojego apetytu na koralikowe cudo, chwyciłam byka za rogi i stworzyłam tę oto gwiazdę.   



Jako, że zostanie spruta (jak widać nie ma zawieszki ani innych takich...) i zrobiona na nowo, być może w innych kolorach uwieczniłam swe dzieło ku pamięci. 
I jeszcze porównanie wielkości obu rozet: 

niedziela, 20 kwietnia 2014

Wesołe jajko

Marian Załucki
Na stole kartki jak mozaika,
a wszystkie życzą "Wesołego jajka".
Na świecie kobra, gwałt i rumor,
ludzkość zalewa się na umór,
a jajko ma mieć dobry humor...
Tutaj afera, tam banda, tam szajka -
a wesołości się żąda od jajka!
Puste kieszenie, plecy gołe,
a jajko musi być wesołe?
Dla jajka to bajka przecież
według laika,
ale czy kto kiedy wczuł się
w rolę jajka?
Zamiast kogutem zostać czy pulardą,
ono ma się cieszyć...
Na stole. Na twardo.
Ono ma w entuzjazm wpadać i frenezję -
i to tylko dlatego,
że ktoś z Państwa je zje?..
A któż z Was,
o moje Wy ziemskie anioły,
gdy go ugotują, to taki wesoły?
Jajko na twardo!...
Tragiczna postać.
Już za młodu cierpi
tę psychiczną ranę,
że mu nigdy ptakiem nie pisane zostać...
O, jajko wściekłe!
Jajko sfrustrowane!
Ja się z tobą zgadzam,
o jajko, w poglądach,
bo ode mnie też się wesołości żąda...
Żąda widz stateczny,
żąda podfruwajka...
I także na Wielkanoc!
Całkiem jak od jajka.
Wyalienowany i samotny w tłumie
krążę więc ulicami - przepełniony wzgardą...
I nikt!... Tylko jedno
jajko mnie rozumie...

Na twardo.

Wydłubane gdzieś pomiędzy sprzątaniem, pieczeniem i gotowaniem.  Koralikowe spiralki z koralików TOHO 11o i 8o. 




Wszystkim odwiedzającym składam serdeczne życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych, miłych chwil w gronie rodzinnym i tytułowego WESOŁEGO JAJKA.  

wtorek, 15 kwietnia 2014

Paris

Edith Piaf 

On se rappelle les chansons
Un soir d'hiver, un frais visage
La scène à marchands de marrons
Une chambre au cinqième étage
Les cafés-crèmes du matin
Montparnasse, le Café du Dome
Les faubourgs, le quartier latin
Les Tuileries et la Place Vendome
Paris, c'était la gaieté, Paris
C'était la douceur aussi
C'était notre tendresse
Paris, tes gamins, tes artisans
Tes camelots et tes agents
Et tes matins de printemps
Paris, l'odeur de ton pavé d'oies
De tes marroniers du bois
Je pense à toi sans cesse
Paris, je m'ennuie de toi mon vieux
On se retrouvera tous les deux
Mon grand Paris
Evidemment il y a parfois
Les heures un peu difficiles
mais tout s'arrange bien, ma foi
Avec Paris, c'est si facile
Pour moi, Paris c'est les beaux jours
Les airs graves ou tendres
Pour moi, Paris c'est mes amours
Et mon coeur ne peut se reprendre
Paris, tu es ma gaieté, Paris
Tu es ma douceur aussi
Tu es toute ma tendresse
Paris, tes gamins, tes artisans
Tes camelots et tes agents
Et tes matins de printemps
Paris, l'odeur de ton pavé d'oies
De tes marroniers du bois
Je pense à toi sans cesse
Paris, je m'ennuie de toi mon vieux
On se retrouvera tous les deux

Mon grand Paris



Bransoletka wykonana specjalnie na wyzwanie  Szuflady  Inspiracją był ten oto herb miasta:

 

Wyzwanie jest do dziś, a ja zabrałam się za nią wczoraj, nie miałam okazji wcześniej przetestować wzoru. Teraz już wiem co bym zmieniła ale nie miałam już czasu od nowa nawlekać koralików. 

sobota, 12 kwietnia 2014

Wąż tańczący


Charles Baudelaire
O droga moja, moja obojętna,
Chcę, by twe ciało
Niby materia lśniąca, skrętom chętna,
Zamigotało!

Brodzący w twoich warkoczy gęstwinie,
Gorzko pachnących,
W morzu błękitu, brązu, który płynie
W falach ginących,

Ja, niby okręt, ja, nagle ocknięty
O świcie, w wichrze,
Chcę, by mnie morskie poniosły odmęty
W niebo najcichsze.

Oczy twe żadnej prawdy nie odkryją
Łzą, czy pieszczotą,
To dwa klejnoty z lodu, a w nich żyją
I stal i złoto.

Widzę, jak krok twój spręża się, rozpręża,
Zwija, rozwija,
Zda się, że widzę tańczącego węża

Na końcu kija.




 Naszyjnik i bransoletka z koralików złotych 11o i ametystowych 8o z wykończeniem w kolorze złotym.


Ten sam wzór w kolorze morskim, chwilowo tylko bransoletka, naszyjnik będzie jak dojdą koraliki, bo chwilowo tylko tyle miałam. 

niedziela, 6 kwietnia 2014

Kwiaty wiosenne

Adam Asnyk
Pierwsze uczucia, to kwiaty wiosenne,
Co się własną upajają wonią:
Przed żywszym blaskiem jeszcze w cień się chronią
I wierzą jeszcze w swe trwanie niezmienne.

Po nich, ach! inne stubarwne, płomienne,
Znów zakwitają i za słońcem gonią:
Wiedzą, że zwiędną, więc czasu nie trwonią
I gaszą tylko pragnienia codzienne.

A później znowu wspomnień astry blade
Wschodzą samotne na schyłku jesieni,
I chcą trwać tylko i walczą z ulewą,

Widząc w około martwość i zagładę,
A w końcu jeden cyprys się zzieleni,

Ponure, smutne rezygnacji drzewo.