Goście

środa, 15 października 2014

Na góralską nutę.


Hej! idem w las - piórko sie mi migoce!
Hej! idem w las - dudni ziemia, kie krocę!
Ka wywinem ciupazeckom - krew cerwonom wytoce!
Ka obyrtnem siekiereckom - krew mi spod nóg bulkoce!
Ciemniuśka noc - ogień lasem prześwieca!
Ciemniuśka noc - złe sie złemu zaleca!
Na polanie popod jedle - watra w lesie sie pali;
Cy sie grzejom dziwozony - cy jom carci skrzesali?
"Ty, mlady brat - ty sa s nami stowarzis!
Jak padnie ci - budzies cirnom ziemie gryz,
A jak padnie - talarkami, dukatami budzies siał,
Na kazdy dzień freirećku - kohanećku budzies miał!"


Pamiętacie czerwony komplet robiony na wrześniowe kolorki u Danutki? Do zrobionego wówczas wisiorka dorobiłam koralikowy czerwony sznur 


Po namyśle jednak uznałam, ze czerwone rzemyki będą wyglądać lepiej. I tak czerwony sznur mi został. Aby go jakoś wykorzystać dorobiłam mu bransoletkę:


Jak widać ciągle może to stanowić pendant do tamtego kompletu. Ale korciło mnie dalej. Używając tych koralików i nocy kairu stworzyłam zawieszkę:


Teraz naszyjnik wyglądał tak:


Dorobienie kolczyków było już czystą formalnością:


Cały komplet:


Kiedy miałam już zrobione (choć jeszcze nie wykończone kolczyki i zawieszkę pojawiło się nowe wyzwanie Kreatywnego Kufra - Podhale. Jako pół krwi góralka nie mogłam przejść koło takiego wyzwania obojętnie. Bo czyż poniższy komplet nie przypomina parzenic na góralskich spodniach? A czerwone korale góralek? Jako, że nie mogę zgłosić całego kompletu zgłaszam do wyzwania naszyjnik.