Goście

czwartek, 7 sierpnia 2014

Marina

Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
Szum morza w otwartym oknie budzi mnie w nocy znienacka.
Świat leży przy mnie i błyszczy jak złotych gwiazd pełna tacka.
Godzina druga. Głowonóg dawno już zasnął w ciemności,
Pod ciężką głowę podłożył ramię niezmiernej długości...

Jedwabne rybki zmęczone, w falbankach tiulowych skrzeli,
spadają sennie daleko, aż do dna czarnej kąpieli,
i te największe, z atłasu, z podszewką cudnie dobraną,
kładą się w ciemną kołyskę i szepcą sobie: Dobranoc ...

W oddali błędnej, najdalszej chwieje się srebrny krążownik.
Zasnęli już marynarze w rozkołysanej warowni.
I ukwiał zacisnął płatki najciszej i najtajniej,
i małe morskie koniki śpią w czarnej głębokiej stajni.

Na morzu wznoszą się fale jak miliard ust do księżyca ...
Woda ma barwę młodego, zieleniącego się żyta ...






Kolejna koralikowa bransoletka, tym razem wykonana specjalnie na wyzwanie Magii Tworzenia "W marynarskich kolorach"