Goście

sobota, 14 września 2013

Naszyjnik DESIRE

Wiśnia - Bolesław Leśmian
Rosła wiśnia w królewskim ogrodzie,
Król ją ujrzał o słońca zachodzie,
Ujrzał tajnym zapłonioną żarem
I obłąkał swe zmysły jej czarem.

          Ach, nie po to się czerwienię,
          Żeby gasić twe pragnienie!

"Jedni wierzą w śpiewające ptaki,
Inni w gwiezdne na błękicie znaki,
A ja ciebie będę czcił w twej krasie,
Wiśnio, wiśnio! Już ku zmierzchom ma się!"

          Ach, nie po to się czerwienię,
          Żeby gasić twe pragnienie!

"Uśmierz obłęd, ty - zorzo zorzysta!
Przejrzyj duszę do dna, bo zbyt mglista...
W tym ogrodzie dwoje nas, jak dwoje..."
I wyciągnął ku niej usta swoje.

          Ach, nie po to się czerwienię,
          Żeby gasić twe pragnienie!

Ona z dawna przez jego kochanie
Nieśmiertelne pozyskała trwanie
I wtulona w nieuwiędłe liście,
Płomieniała odtąd wiekuiście.

          Ach, nie po to się czerwienię,
          Żeby gasić twe pragnienie!

A on w mgłę się rozcieńczył obladłą,
Ciało jego już w nic się rozpadło,
Jeno ustom, by mogły całować,
Wolno było w ogrodzie wiekować.

          Ach, nie po to się czerwienię,
          Żeby gasić twe pragnienie!

I śpiewały te usta do wiśni:
"Brak nam oczu. Cóż ślepcom się przyśni?
Lecz cokolwiek nam sądzono w niebie,
Nie przestaniem należeć do Ciebie!"

          Ach, nie po to się czerwienię,
          Żeby gasić twe pragnienie!

Tędy właśnie szły dziewczęta młode,
Podziwiały ust wiernych urodę:
"Usta, usta, rozwarte do picia,
Jaki smutek stał się wam za życia?"

          Ach, nie po to się czerwienię,
          Żeby gasić twe pragnienie!

"Mogłybyście niejednej dziewczynie
Dać to szczęście, bez którego ginie!
Jakaż niemoc tak strasznie was więzi
Do tej wiśni, co trwa na gałęzi?"

          Ach, nie po to się czerwienię,
          Żeby gasić twe pragnienie!